czwartek, 25 września 2014

Walka

Otoczyli nas. Cała grupa ludzi zrobiła koło dzięki czemu było dość miejsca by popatrzeć na nas. Było nas trzech, mógł ktoś pomyśleć że to nierówna walka jednakże ja byłem bezstronny, to nie była moja bitwa, bitwa toczyła się o czyjąś rację, nie moją. Miałem posłuchać wygranego, zrobić tak jak mi rozkaże. Jego wola miała być spełniona. Pojedynek był dość równy: inteligencja, doświadczenie, lata praktyk, natomiast w drugim narożniku pozornie zwykłe uczucia, mające wielką moc. Po kilku minutach walki wynik był remisem, a ja sędzią, miałem zdecydować kto wygrywa. Lecz nie mogłem, dlatego właśnie tak odbyła się ta walka. Zostawiłem tą sprawę... Została nierozstrzygnięta, zawsze tego żałowałem, pamiętam tylko że bardzo chciałem o nią walczyć, ale nie wiedziałem jak i czy warto, czy mam jakieś szanse, nikt nie potrafił mi pomóc. Ja sam.
Nie potrafiłem się wypowiedzieć...

poniedziałek, 15 września 2014

Zła noc. - Dzień dobry.

Zła noc.
Dzień dobry.
We dnie się nie wydaje, we dnie się egzystuje. Biednie,
Ale z honorem.
Nocą jest się Judaszem, Werterem, oraz Batmanem.
Nocą jest się przegranym.

Zbudzić się
Całkiem samotnie, bez fajek
I bez nikogo obok.
Wstać i wyjść.
Zła noc.
Dzień dobry.

_________________
Co prawda - nie moim dziełem słowa powyższe. Ale bardzo mi się one spodobały..
//  Feli ♦

Cisza. ~ Wiersz.

Snuję się..
Labiryntami uliczek.
Rozrzedzony półmrok,
Tłucze się do okien.

Staczam się..
Kamienistą rzeką bruku.
Latarnie zapalają się za późno,
Pod Twoim oknem.

Cisza..
Jak przydrożny skrzypek,
Zbiera grosiki,
Do kapelusza nocy.

Chłód trąca policzki..
Pora wrócić do tęsknoty.

//  Feli ♦

środa, 3 września 2014

Taka chwila. ~Wiersz.

Taka chwila..
Rozłożyłam ręce,
Zaomniałam o wszystkim,
Przytuliłam niepamięć,
Pustką otoczyłam ciało.
Patrzę, nie widząc,
Niczego co moje.

To taka ucieczka,
Przed wszystkim
I niczym.
Schowana w pustce,
Nie mam nic.

Ani wspomnień,
Ni żalu,
Marzeń - bo po co?
Kochać,
Albo i łzy wylewać.

Błogostan.
Nicości sterta.
Depresja liter.
Zimny wzrok.
Tego co jest,
A czego nie ma.

Schowam się donikąd,
Gdzie i mnie nie ma,
Bo tak to jest,
Że świat umiera.
W żyłach krew stygnie.

I nic nie powiem,
Brak tchu to dopowie.
Przytłoczony umysł,
Ma swoje paranoje.
Widzę wszystko,
A ciemność..
Wokół mnie tkwi.

//  Feli ♦